Rozdział dziewiąty: Praga

Znów chwilę potrwało by znaleźć czas na przejrzenie i wybranie zdjęć. Praca, wycieczki i tak dalej. Ale kilka dni temu usiadłem w końcu, otworzyłem folder ze zdjęciami z Pragi i tęskno mi się za tym miastem zrobiło. Może nie będzie to bardzo długi wpis, ale bardzo obfity w zdjęcia. Zapraszam więc do stolicy Czech.
Prague-9264
Praga, Październik 2015, Canon EOS 60D + EF24-105L na 24mm, f/8, ISO800, 2s

Jesienią ubiegłego roku postanowiłem odwiedzić w końcu miasto które od dawna było w centrum moich zainteresowań za względu na zarówno architekturę jak i piwo. Nie zawiodłem się, muszę przyznać, co więcej do dziś to miejsce jest na najwyższym stopniu podium jeśli chodzi o moje ulubione miasta. Mogę przyznać iż pomimo jesiennego chłodu, wiecznie pochmurnego nieba i wszechobecnego tłoku (nawet w nocy) zakochałem się w nim i czekam tylko na okazję by tam wrócić choć na kilka dni.

Stare miasto jest rozległe, w większości dobrze utrzymane i czyste. Nawet odchodząc dalej od ścisłego centrum widać spójność architektury, widać że nie powstał taki ulepek jak w polskich miastach gdzie samo ścisłe centrum zostało odbudowane i jest utrzymywane, okolica zaś już przenosi nas w inny wymiar. No ale naszym miastom wojna bardzo dała się we znaki. Nie jest oczywiście całkowicie różowo i da się znaleźć zarówno akty wandalizmu jak i piętno czasu odciśnięte na niektórych budynkach – to jest jednakże prawie nieuniknione, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż mówimy o państwie byłego bloku socjalistycznego, nie zaś o tak zwanym „zachodzie”.

Praga, Październik 2015

Myślę, że tą szarówkę którą zaserwowała nam pogoda uratowały barwy jesieni. Dodało to trochę kolorytu, tak bardzo przy takiej aurze potrzebnego. Generalnie spędziłem tam cztery dni. Dni które upłynęły na chodzeniu po mieście we wszystkich kierunkach, wchodzeniu chyba na wszystkie możliwe wieże, jedzeniu naprawdę dobrych potraw i popijaniu jeszcze lepszym piwem. No i oczywiście na robieniu zdjęć. Wielu zdjęć.

Praga, Październik 2015

Ludzie. Ludzi w Pradze jest mnóstwo, różnorakich, choć widać że spora cześć egzotycznych przybyszy to turyści. Jest jednak jedno małe ‚ale’- Azjaci. Ich ilość mnie początkowo zszokowała, bo nigdy bym nie podejrzewał, że jest jakieś miasto na starym kontynencie gdzie praktycznie w każdym sklepie na starym mieście pracują Azjaci. Pełno jest małych sklepów opisanych jako ‚Mini Market’ a w nich mini sprzedawcy.. może stąd ta nazwa? Wspólną cechą wszystkich tych sklepików jest fakt, iż ceny są od dwu- do czterokrotnie wyższe niż w Tesco. Ekstremum które widziałem to piwo które było niemal dziesięciokrotnie droższe. Ciekawostką jeszcze jest fakt, iż w każdym z tych mini marketów poza mydłem i powidłem, pamiątkami, piwem itp kupić można również noże, kastety i inny sprzęt na uliczne rozróby. Czyli chyba nie mają kłopotu z chuliganami.

Nie sposób wypisać miejsca naprawdę warte polecenia, gdyż szczerość nakazuje wspomnieć wszystkie, a lista ta byłaby długa. Jeśli jednak się tam wybierzecie, obowiązkowym punktem wyprawy będzie wycieczka na Hradczany, tam zaś, po obejrzeniu głównych atrakcji i odejściu troszkę w bok znaleźć można pewną restaurację której nazwy nie pamiętam (pamięć już nie tak dobra niestety), z własnym browarem, przepysznym gulaszem i lodami o smaku piwnym. Polecam z czystym sumieniem. EDIT: Dobra dusza mi nazwę tego miejsca podsunęła: Klasterni Piwowar Strachov.

 

Praga, Październik 2015

Malownicze jest to miasto bardzo, chciałoby się zrobić zdjęcie wszystkiemu, najlepiej jednak bez nadmiaru człowieków w kadrze. Przez ilość ludzi i fakt, że nie miałem ze sobą statywu nie udało mi się jednak zrobić zdjęcia najbardziej charakterystycznego elementu Pragi jakim jest Most Karola (no jedno się zawinęło, ale z ludźmi rzecz jasna). Robiłem do tego kilka podejść wieczornych i nocnych, lecz ludzi nie ubywało, energii zaś nie nastarczało by skoro świt wstać bo wieczorne wypady w formie zdjęcia-pub-zdjęcia-pub itd nie najkorzystniej wpływały na zdrowie. Następnym razem.

Praga, Październik 2015

I to by już było na tyle jeśli chodzi o Pragę. W kilku słowach: pięknie, przyjaźnie i smacznie. Wrócę tam, choć jeszcze nie wiem kiedy.

O czym będzie następny rozdział? W następnym wrócę do kraju w którym już byłem i zapewne jeszcze będę, bo miejsc w nim wartych zobaczenia jest niezliczona ilość. Stay tuned.

 

 

Reklamy

Autor

Piotr S

Just a guy taking pictures in more or less interesting places. // Fotopstrykacz pospolity z zamiłowaniem do odwiedzania miejsc bardziej lub mniej ciekawych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s