Rozdział drugi: Historia bardziej współczesna czyli wzloty i upadki

W tym wpisie cofnę się w czasie do lat 2012-2013. Ten pierwszy nie obfitował specjalnie w zdjęcia niestety i ostatnie które mi z tego roku pozostały są z okresu wiosennego, kiedy to jeszcze zdarzało się coś uchwycić i nim aparat poszedł do ludzi na jakiś czas. Spadek formy trwał dość długo, bo praktycznie do roku 2013.

Kwiecień 2012, Canon EOS450D Czytaj dalej Rozdział drugi: Historia bardziej współczesna czyli wzloty i upadki

Reklamy

Rozdział pierwszy: Prehistoria – czyli jak to się w ogóle zaczęło

Dawno dawno temu w odległym mieście…

Jeśli chodzi o moje zainteresowanie do uwieczniania otaczającego świata w kadrach to zaczęło się ono prawdopodobnie przy okazji mojej Pierwszej Komunii kiedy to dostałem pierwszy aparat. Potem przez ręce moje przewijały się różne cuda techniki od Zenita E po Canona A1, jednak w okresie nastoletnim hobby to trochę zeszło na boczny plan, zwłaszcza że nie należało do tanich. Kilka lat później nastała epoka fotografii cyfrowej- tańszej i przystępnej dla każdego. Wtedy też moim pierwszym cyfrowym przyjacielem został Panasonic DMC-FZ50 który wiernie mi służył przez okres kiedy uczyłem się fotografii od nowa. Rok 2011 był to i obfitował (głównie w zimie) w plenerowe wypady ze znajomym podzielającym pasję.

Pamiętacie jeszcze jak wyglądać powinna prawdziwa zima? 🙂

Luty 2011, Panasonic DMC-FZ50 Czytaj dalej Rozdział pierwszy: Prehistoria – czyli jak to się w ogóle zaczęło

Prolog – czyli z czym to się je.

Witajcie po lepszej stronie obiektywu. Tytuł strony może co prawda wskazywać na to iż przewijać się tu będą tylko miejsca, lecz generalnym założeniem jest dzielenie się lepszymi i gorszymi owocami mojego hobby czyli szeroko pojętej fotografii. Jako że moim drugim hobby są podróże, to łatwo już możecie sobie wyobrazić co będzie dalej.

Postaram się by wpisy były przejrzyste, miejsca podróży opisane zgodnie ze stanem mojej pamięci, zdjęcia w miarę chociaż ciekawe. Niemniej pojawiać się będą też wpisy ze zdjęciami nie mającymi z podróżami wiele wspólnego ale z pewnością będą wyraźnie opisane, żeby łatwo ich było uniknąć. 🙂 Początkowe wpisy jednak będą zawierały zdjęcia bardzo różnorodne, bym mógł pokazać jak to się wszystko zaczęło.
Ostatnie co mogę jeszcze powiedzieć, to że wpisy nie będą się pojawiać regularnie, to nie blog życiowy, lub polityczny gdzie codziennie się coś dzieje. Postaram się jednakże zachować chronologię sensowną. Miłego przeglądania 🙂

 

 

Wszelkie zdjęcia zamieszczone na stronie https://placesinpictures.org/ są wyłączną własnością autora. Kopiowanie jest dozwolone WYŁĄCZNIE za zgodą autora.