Rozdział dziesiąty: Zurych i Lucerna

Przy okazji wpisów o Bazylei i Genewie wspomniałem, że Szwajcaria jest krajem do którego zdecydowanie jeszcze wrócę. Rok później- znów pod koniec lutego- udało się to wcielić w życie. No i po raz kolejny twierdzę, że to nie był ostatni raz, ale o tym dalej.
Feb16--2
Zurych, Luty 2016, Canon EOS 60D + 24-105L na 47mm, F/8, ISO200, 1/25s

Czytaj dalej Rozdział dziesiąty: Zurych i Lucerna

Reklamy

Rozdział szósty: Genewa

Ten rozdział będzie dość krótki, tak jak i mój pobyt w Genewie do której to pojechałem z cudnie pogodnej i rozbawionej Bazylei. U podnóża Mont Blanc leży piękne, jednakże pełne kontrastów miasto. Z jednej strony można się zanurzyć w gąszcz wąskich uliczek, gdzie może się wydawać iż zawsze jest pod górkę, z drugiej zaś centrum pełne jest nie zawsze urodziwych gmachów instytucji wśród których rzecz jasna prym wiodą banki, choć można tam znaleźć każdą ważniejszą organizację- to właśnie tu mieści się na przykład europejska siedziba ONZ.
IMG_6503_DxO2
Genewa, Luty 2015, Canon EOS 60D + Canon EF 24-105mm L na 65mm f/4, 1/3200s, ISO400 Czytaj dalej Rozdział szósty: Genewa

Rozdział piąty: Podróży ciąg dalszy: Bazylea

Z wcześniej wspomnianego lotniska Schiphol w Amsterdamie postanowiłem polecieć do pięknego miasta w Szwajcarii, leżącego tuż przy granicy z Francją i Niemcami- czyli do Bazylei. Nie bardzo wiedziałem czego się spodziewać na miejscu, a nie chciałem wszystkiego sobie najpierw sprawdzać, jako że motywem przewodnim tego wypadu była improwizacja- wiedziałem dokąd jadę, ale nie wiedziałem co będę robił na miejscu.

IMG_6397
Bazylea, Luty 2015, Canon EOS 60D + Canon EF 24-105L f4 na 105mm, f5, 1/2500s, ISO200
Czytaj dalej Rozdział piąty: Podróży ciąg dalszy: Bazylea